O czym najczęściej zapominamy podczas przeprowadzki?

O czym najczęściej zapominamy podczas przeprowadzki?

Każda przeprowadzka to zaczynanie nowego życia. Niestety, bardzo często w ferworze pakowania i załatwiania spraw organizacyjnych związanych z nowym miejscem, zapominamy o kilku bardzo ważnych dla nas aspektach. Mianowicie o tym, że zostawiamy stare miejsce i nie będziemy już w nim mieszkać, ani do niego wracać. Może się zdarzyć, iż relokacja nastąpi do nowego miasta lub nawet kraju. Tymczasem przez nasze zapominalstwo czy raczej może rozkojarzenie dalej będziemy związani z naszym starym miejscem życia. Warto zadbać o to wcześniej, gdyż konsekwencje naszego roztargnienia mogą być dla nas opłakane.

Przede wszystkim adres korespondencyjny. Nadal nasza poczta będzie przychodziła tam, gdzie to ustalaliśmy. We wszystkich portalach aukcyjnych, czy sklepach internetowych, gdzie podawaliśmy adres dostawy, będzie ten stary. Nie zdziwmy się, gdy będziemy czekać na cenną dla nas przesyłkę, którą musimy jak najszybciej otrzymać, a gdy zadzwoni kurier, że jest pod naszym domem i nikt nie otwiera, podziała to na nas jak kubeł zimnej wody, gdy okaże się, że owszem, ale to nie ten adres. Ponadto rachunki, które przychodzą drogą pocztową. Możemy zwyczajnie zapomnieć o ich opłaceniu, gdyż jak czegoś nie widzimy, to tego nie ma. Nowi lokatorzy mogą też dostać przykładowo naszą kartę kredytową, a nawet pin do niej, jeśli wydaliśmy dyspozycję, iż ma przyjść pocztą. Również rachunki za nią dostaniemy na stary adres. Możemy tak żyć w niewiedzy i mieć całkiem spory debet na koncie. Jeśli kolejni lokatorzy, którzy wprowadzili się po nas będą uczciwi, mają kontakt do nas (bardzo ważne, aby go zostawić) i nas zawiadomią, to w porządku. Natomiast, co w przypadku, jeśli tacy nie będą? Jeśli będą żyli na nasze konto do momentu odcięcia usług za brak opłaty?

Jeśli nie rozwiążemy przed przeprowadzką umów z dostawcą internetu czy chociażby kablówką, nadal będziemy za nią płacić, ale korzystać będą nowi lokatorzy, którym zrobimy prezent.

Często również podczas pakowania, skupiamy się tylko na tym, co mamy najcenniejszego i pod ręką. Zapominamy o piwnicach, garażach, strychach i innych tajemnych schowkach, w których mogą znajdować się zapomniane przez nas przedmioty. Jeśli miały niską wartość, to mała strata, ale jeśli były cenne, możemy mieć duży problem z ich odzyskaniem lub już w ogóle ich nie zobaczyć.

Ponadto pamiętajmy, aby przede wszystkim zostawić po sobie porządek. Owszem, mówimy, że już nie wrócimy w to miejsce i czeka na nas nowe, ale również nie chcielibyśmy sprzątać po kimś. Przeprowadzka jest wystarczającą pracą i trudnością, więc lepiej wprowadzić się na czyste. To naprawdę dla nas tak niewiele, często kilka minut, a dla kogoś innego może mieć naprawdę dużą wartość.

Warto przed całą akcją przeprowadzkową usiąść na chwilę i po prostu spisać, co i gdzie mamy, co musimy zrobić, aby bez nerwów, że o czymś zapomnieliśmy zacząć spokojne życie w nowym miejscu. Będziemy mieli pewność, że cały nasz dobytek przyjechał z nami w nowe miejsce i nic w starym nie generuje kosztów.